Wyszukaj na stronie

Nasz kanał Youtube

Piszą o NAS...

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Rafał Wietrzyński

Ostatnie dni Gustava Beckera

14 września 1885 roku zmarł Gustav Becker. Uchodził on nie tylko za wybitnego zegarmistrza i konstruktora zegarów, ale był także założycielem światowej marki czasomierzy, charakteryzujących się niezawodnością i solidnością wykonania. Ten wielki człowiek miał również znaczący wpływ na rozwój Świebodzic. To właśnie dzięki jego wysiłkom i staraniom stworzona została w granicach naszego miasta wielka gałąź przemysłu, która przez dziesiątki lat była chlubną wizytówką tych okolic. Produkowane w świebodzickich fabrykach wszelkiego rodzaju zegary z sygnaturą GB były wysyłane daleko w świat, promując w ten sposób nasz gród nad Pełcznicą. Dlatego nie bez przyczyny przylgnęły wówczas do Świebodzic tak zaszczytne przydomki, jak: “Śląskie Miasto Zegarów” czy “Mała Szwajcaria”. Oczywiście duża w tym zasługa Gustava Beckera, który przez wielu badaczy jest też uznawany za prekursora przemysłu zegarowego na Dolnym Śląsku. Pomimo tak wielu dokonań i sławy, nasz bohater nie doczekał się do dnia dzisiejszego obszernej monografii na swój temat. Nieznane są również do końca jego ostatnie dni życia, które przyszło mu spędzić w cierpieniu i postępującej chorobie.
Problemy ze zdrowiem Gustav Becker zaczął już odczuwać kilkanaście miesięcy przed swoim ostatecznym zejściem. Dlatego w dniu swoich 65 urodzin, a więc 2 maja 1884 r., postanowił powierzyć część obowiązków związanych z prowadzeniem firmy swojemu najstarszemu synowi Richardowi (1852-1931) oraz bratankowi Paulowi (1848-1914). Pomimo zcedowania wielu zadań na barki swoich następców, senior rodu wcale nie zamierzał odsuwać się całkiem w cień. Nadal był aktywny w polityce swojego przedsiębiorstwa i decydował o wielu istotnych kwestiach związanych z rozwojem rodzinnego biznesu. Jednym z jego ostatnich znaczących sukcesów zawodowych było m.in. uzyskanie wyjątkowego patentu na tzw. bębny sprężynowe tłoczone na gorąco (niem.  “Verfahren zur Herstellung eines Federhauses mittels Pressung” - nr 31.475), który został mu przyznany w dniu 2 września 1884 r. Choroba jednak nie dawała za wygraną i postępowała dalej. Na początku 1885 r. stan naszego bohatera znowu się pogorszył. Mimo pobytów w kilku sanatoriach, Becker coraz częściej zaczął uskarżać się na dolegliwości żołądkowe. W wyniku przeprowadzonych konsultacji medycznych postanowiono skierować go na kolejne leczenie sanatoryjne, tym razem do znanego w całej Europie kurortu w Karlsbad (dzisiaj Karlowe Wary w zachodnich Czechach). Uzdrowisko to słynęło wówczas z kuracji przewlekłych chorób metabolicznych z wykorzystaniem miejscowych gorących źródeł. Przypuszcza się, że słynny zegarmistrz ze Świebodzic mógł zakwaterować się tu już latem 1885 r. Nie tak dawno temu sprawą ostatnich chwil życia Gustava Beckera zajął się znany badacz przemysłu zegarowego w Niemczech - Hans Heinrich Schmid. Na podstawie zgromadzonych przez niego materiałów z niemieckich archiwów, udało mu się dojść do wniosku, iż już w momencie przyjazdu Beckera do Karlsbad jego stan zdrowia był na tyle wątły, że zdawano sobie sprawę z najgorszego. Przypuszcza się, że mogły mu już wtedy doskwierać poważne  wrzody żołądka, a i być może nawet sam złośliwy nowotwór tegoż organu. Podczas sanatoryjnego pobytu nasz bohater musiał otrzymać informację na temat pewnego lekarza z okolic Salzburga w Austrii (lub ewentualnie w Szwajcarii?), który mógłby mu pomóc w wyleczeniu z postępującej choroby. Wiadomość tą Becker potraktował jako ostatnią deskę ratunku dla siebie i zdecydował się (wraz z żoną) na podróż do tego kraju. Kto był jednak tym lekarzem i gdzie leczył swoich pacjentów? Dziś nie wiadomo. Nadzieje na powrót do zdrowia okazały się jednak złudne.  W drodze powrotnej na Śląsk, w okolicach miejscowości Berchtesgaden w Bawarii, Becker poważnie zaniemógł, więc podróż stała się dalej niemożliwa. Postanowiono w związku z tym zakwaterować się w tutejszym pensjonacie o nazwie “Moritz”. Tutaj też, dnia 14 września o godzinie 7.00 rano, nastąpiła śmierć naszego bohatera. Warto tu wspomnieć, że w miejscowym archiwum w Berchtesgaden do dzisiaj znajduje się adnotacja (rejestr zgonów nr 142/85)  potwierdzająca ten smutny fakt. Nazajutrz, po śmierci wybitnego świebodziczanina, pojawiły się pierwsze nekrologi prasowe informujące o jego zgonie. Na dzień 17 września 1885 r. ustalono główne uroczystości pogrzebowe związane z jego pochówkiem w naszym mieście. W uroczystościach tych udział wzięły niemal całe Świebodzice wraz z władzami miejskimi na czele. Pogrzeb, znanego na całym świecie zegarmistrza, był bardzo znaczącym wydarzeniem, o którym donosiła ówczesna prasa. Między innymi na łamach niemieckiego czasopisma zegarowego “Deutsche Uhrmacher-Zeitung” (nr 19 z 01.10.1885, s.141-43) można było przeczytać:

“Pogrzeb Beckera był wydarzeniem, w którym uczestniczyły wszystkie warstwy społeczne. Przybyli na niego bogaci i biedni, starzy i młodzi. Wszyscy oni pragnęli oddać hołd jednemu z najwybitniejszych obywateli w historii Świebodzic (...) Uczestniczyły w nim władze powiatu i miasta; duchowni, urzędnicy i oficerowie; liczne kluby i delegacje; koledzy z Wrocławia, Świdnicy i Wałbrzycha, a nawet z Berlina i Meklemburgii; całe środowisko pracownicze zakładów zegarowych. Naprawdę całe miasto i wielu przyjaciół z bliska i daleka (...) Świebodzice nigdy wcześniej nie oglądały takiej uroczystości żałobnej. Imponująca była procesja pogrzebowa, licząca kilka tysięcy uczestników i powoli przemieszczająca się w stronę miejskiej nekropolii (...) Kiedy później na cmentarzu, po uroczystościach pogrzebowych zapadła cisza, a wielu żałobników wieczorem rozeszło się do swoich domów, nagle w smutnych tonach zabrzmiały przy grobie zmarłego żałobne pieśni. To pracownicy z fabryk Beckera, którzy choć już raz wzięli udział w ceremonii pogrzebowej, postanowili w wieczornej ciszy przyjść ponownie na cmentarz i złożyć wieńce na grobie Mistrza. Zmusiło ich do tego uczucie i obowiązek, aby pożegnać się po raz ostatni ze swoim ojcem i przyjacielem”.  

Grobowiec Gustava Beckera (utrzymany w stylu neorenesansu niderlandzkiego) znajduje się po dziś dzień na cmentarzu komunalnym przy ulicy Wałbrzyskiej w Świebodzicach. Odwiedzają go nie tylko liczni mieszkańcy tych okolic, ale też wielu gości z Polski i z zagranicy. W 2007 r. został on wpisany na listę zabytków jako jeden z najstarszych zachowanych obecnie nagrobków znajdujacych się na terenie największej nekropolii Świebodzic.

 

 


Ważniejsza literatura :

1. “Gustav Becker” (w: “Deutsche Uhrmacher Zeitung”, nr 19 z 1 października 1885 r., s. 141-143);
2. H.H. Schmid:  „Lexikon der Deutschen Uhrenindustrie 1850-1980”; wydanie 3 z 2017 r.;
3. H.H. Schmid: “Gustav Becker: vom Lehrjungen bis Lehrmeister” (materiały z prelekcji naukowej wygłoszonej w Wołowie w dniu 27 maja 2016 r.).

 

 

 

 


becker 01 
Gustav Becker (1819-1885) (zbiory autora)

 

 

 

 

becker 02

Uzdrowisko Karlowe Wary w czasach Gustava Beckera (źródło: www.commons.wikipedia.org)

 

 

 

 

becker 03

Zdjęcie z około 1900 r. przedstawiające Pensjonat “Moritz” w Bertchesgaden, w którym rano 14 września 1885 r. zmarł Gustav Becker (źródło: www.de.wikipedia.org)

 

 

 

 

becker 04

Nagłówek lokalnej gazety z 20.09.1885 r. wydawanej w Bertchesgaden, w której zamieszczono informację o śmierci Gustava Beckera (zbiory: H.H. Schmid)

 

 

 

 

becker 05

Adnotacja zamieszczona w lokalnej gazecie wydawanej w Bertchesgaden, informująca o śmierci wybitnego zegarmistrza ze Świebodzic pod datą 14 września 1885 r. (zbiory: H.H. Schmid)


 

becker 06

Nekrolog prasowy zamieszczony przez najbliższą rodzinę zmarłego (zbiory autora)

 

 

 

 

becker 07

Kondolencje złożone z okazji śmierci Gustava Beckera przez pracowników zakładów zegarowych ze Świebodzic i opublikowane na łamach czasopisma zegarowego “Deutsche Uhrmacher Zeitung” (zbiory autora)

 

 

 

 

becker 08

Grobowiec familijny Gustava Beckera na cmentarzu komunalnym w Świebodzicach (zdjęcie autora)

 

 

 

 

becker 09

Podobizna Beckera z rodzinnego grobowca (zdjęcie autora)

 

 

 

 

becker 10

Najpiękniejszy zegar wyprodukowany w historii świebodzickiego przemysłu zegarowego. Był on dedykowany Ottonowi Bismarckowi w 70-tą rocznicę jego urodzin. Produkt ten powstał w 1885 r., a więc w momencie kiedy Gustav Becker spędzał swoje ostatnie miesiące życia w sanatoriach. Niestety nie było mu nigdy dane zobaczyć tego wspaniałego dzieła na własne oczy (zbiory autora)

 

 

 

czytaj podobne tematy :

Z pamiętnika Gustava Beckera

 

 


Przygotował : Matthias, autor : Rafał Wietrzyński