Drukuj
Nadrzędna kategoria: Menu Główne
Kategoria: Sylwetki znane lub zapomniane
Odsłony: 431

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Jednym z fotografów w powojennym Żarowie był Leopold Fąfara, mieszkający i prowadzący swój zakład fotograficzny pod nazwą "Foto-Sport" przy Placu Wolności 1. Niebawem będziemy mogli pokazać część rodzinnych fotografii z albumu Pana Fąfary, dzięki uprzejmości wnuczki - Agnieszki Derek-Czekaj, za co bardzo serdecznie dziękujemy. Oczywiście nie znamy szczegółowo wszystkich faktów z życiorysu Pana Leopolda, ale będziemy starać się za pośrednictwem Pani Agnieszki docierać do członków rodziny, którzy następnie pomogą w ich ustaleniu i uzupełnieniu. Prosimy również inne osoby, które mogłyby wnieść wiedzę do niniejszego wpisu o kontakt z redakcją via mail: biuro(at)lbiryntarium.pl, lub za pośrednictwem naszego konta na Facebook'u: Stowarzyszenie Labiryntarium.pl.

 

 

 

 Leopold Fąfara (1919-1996)

leopold fafara (1)

 

 

 

 

Leopold Fąfara urodził się 03 listopada 1919 roku w miejscowości Trzciana w województwie małopolskim, w powiecie bocheńskim. Gdy wybuchła wojna miał 20 lat. Według dokumentów, które udostępniła nam do wglądu rodzina, prawdopodobnie na roboty do Niemiec trafił na początku lutego 1941 roku, do miejscowości Großlangheim w kraju związkowym Bawaria, w rejencji Dolna Frankonia, w regionie Würzburg, w powiecie Kitzingen. Najprawdopodobniej doczekał tam końca wojny, na co wskazuje wystawiony przez aliantów rodzaj paszportu, pozwalający wrócić do Polski po zakończeniu działań wojennych. Według rodziny Pan Fąfara pobyt na robotach wspominał dobrze. Mówił, że Niemcy nie traktowali Polaków w miejscowości w której był źle, co pośrednio mogą potwierdzić fotografie pamiątkowe przywiezione z Großlangheim. w którym był również jego brat (?) Józef Fąfara. Tam poznał Emilię Morozko pochodzącą z Hłomczy k/ Sanoka, która została później żoną Leopolda Fąfary...

 

 

 

Okładka książki pracy dla obcokrajowcy, wystawiona na nazwisko Leopolda Fąfary

leopold fafara (1)

 

 

 

Książka pracy Leopolda Fąfary, strony ze zdjęciem i danymi 

leopold fafara (1)

 

 

 

Książka pracy Leopolda Fąfary, strony z pieczęcią Urzędu Pracy w Wurzurgu z datą 1944

leopold fafara (1)

 

 

 

Książka pracy Leopolda Fąfary, strony z datą 1 luty 1941 r. i wpisem o zatrudnieniu (czy to pierwsze zatrudnienie - nie wiemy)  

leopold fafara (1)

 

 

 

Książka pracy Leopolda Fąfary, strony z pieczęcią i datą 1940 r., prawdopodobnie wtedy miało miejsce wydanie książki 

leopold fafara (1)

 

 

 

Karta zastępcza do książki pacy wydana 29 sierpnia 1941 r. w Wurzburgu z datą ważności 31 stycznia 1942 r. 

leopold fafara (1)

 

 

 

Ersatzkarte fűr Arbeitsbuch – „karta zastępcza książki pracy”. Czterostronicowa Ersatzkarta była wystawiana przez Arbeitsamt w miejsce Arbeitsbuchu. Zawierała mniejszą ilość danych personalnych i danych o zatrudnieniu. Była wydawana na czas określony i do wyznaczonego terminu. W chwili zwrócenia starej książki pracy lub wydania nowej, należało ją bezzwłocznie przekazać Urzędowi Pracy. Pracodawca powinien był odnośnie Ersatzkarty przestrzegać tych samych przepisów, co w przypadku Arbeitsbuchu. Wszelkie adnotacje i zapisy w karcie zastępczej należało wykonywać za wiedzą Urzędu Pracy i mu zgłaszać. W GG Arbeitsamty wystawiały pracownikom zamiast kart pracy (odpowiednik w GG książki pracy), którą najczęściej przechowywał pracodawca, specjalne zaświadczenia, że są jej posiadaczami (tzw. Beschäftigungsnachweis).

 

 

 

Na odwrocie ważość przedłużono do końca stycznia 1944 r. 

leopold fafara (1)

 

 

 

Quittungskarte – „karta kwitowa” wystawiona na Leopolda Fąfarę 1 maja 1943 roku 

leopold fafara (1)

 

 

 

Quittungskarte – „karta kwitowa” była stosowana w obrębie Rzeszy i „ziem wcielonych” w ramach obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego (Invaliderversicherung), które obejmowało zarówno zatrudnionych Niemców, jak i Polaków. Potwierdzała odprowadzanie odpowiednich składek ubezpieczeniowych. Potwierdzeniem ich odprowadzania i wysokości były specjalne znaczki przyklejane na odwrocie karty kwitowej raz w tygodniu. Od lipca 1942 roku Quittungskarta powinna była zawierać informacje o okresie opłacania składek, ich wysokości, kasie chorych, która je otrzymywała i pracodawcy. Po roku, najpóźniej po trzech latach kasa chorych lub zakład ubezpieczeń powinien był przekazać karty kwitowe do urzędu odpowiedzialnego za ubezpieczenia rentowe. W początkowym okresie wojny na ziemiach wcielonych posługiwano się również przedwojennymi polskimi formularzami kart kwitowych, co ułatwiała częściowa tożsamość polskiego i niemieckiego systemu ubezpieczeniowego sprzed 1939 roku. Quittungskarta posiadała na awersie oznaczenia zakładu ubezpieczeń społecznych, a na rewersie informację o kasie chorych (tu AOK – Allgemeine Ortskrankenkasse) i pieczęć lub wpis zakładu pracy/ pracodawcy. Karta kwitowa była ważna przez dwa lata od daty wystawienia. Zawierała też informację o dacie ostemplowania ostatniego znaczka ubezpieczeniowego na poprzedniej karcie kwitowej. W przypadku zmiany pracodawcy, karta kwitowa mogła być nadal wykorzystywana i potwierdzać kontynuację bądź odnowione ubezpieczenie. Ubezpieczany pracownik mógł otrzymać zestawienie odprowadzanych poprzez kartę kwitową składek w postaci książki zbiorczej (Sammelbuch). Władze niemieckie stosowały daleko posuniętą politykę dyskryminacyjną w dziedzinie ubezpieczeń społecznych wobec ludności polskiej. Polegała ona na min. na pobieraniu wyższych niż w przypadku Niemców składek, przy równoczesnym znacznym obniżeniu świadczeń. W przypadku np. ubezpieczeń wypadkowych w Kraju Warty nie przysługiwał w ogóle Polakowi zasiłek, jeśli utratę zdolności do pracy oceniano na 33%. Jeżeli zaś stopień inwalidztwa był wyższy niż wspomniane 33%, to wypłacany Polakowi zasiłek wynosił połowę świadczenia 32 wypłacanego w takiej sytuacji Niemcowi. Wdowa po Polaku, który stracił życie podczas pracy, otrzymywała także tylko 50% zasiłku wdowy Niemki i to pod warunkiem, że była całkowicie niezdolna do podjęcia pracy i miała na utrzymaniu co najmniej czwórkę dzieci. Ze względu na wyczerpującą i nadmierną pracę, wstrzymywanie urlopów wypoczynkowych, niedożywienie, strach, represje, kierowanie do prac niezgodnych z posiadanymi kwalifikacjami, wiekiem (praca dzieci 12-letnich i młodszych) lub kondycją fizyczną, robotnicy przymusowi bardzo często ulegali wypadkom. W przypadku deportowanych do Niemiec zapewniana w ramach opłacanego ubezpieczenia opieka lekarska miała charakter najbardziej podstawowy. Do szpitala przyjmowano ich tylko w wypadkach zagrożenia życia. Leczenie komplikowały przepisy o segregacji rasowej, zabraniające przebywać Polakom i Niemcom pod jednym dachem. W konsekwencji wielu chorych nie poddawano dłuższej hospitalizacji, a odsyłano do domu. 

 

 

Rewers Quittungskarty – „karty kwitowej” wystawionej na Leopolda Fąfarę

leopold fafara (1)

 

Karta rejestracyjna wydawana tzw. dipisom czyli przesiedleńcom z nazwiskiem Leopolda Fąfary

leopold fafara (1)

 

 

 

Allied Expedintionary Force (Sojusznicze Siły Ekspedycyjne) D.P. Index Card (Displaced Persons - przesiedleńcy). Karta Przesiedleńca, to pierwszy dokument, jaki otrzymywali, przebywający w Niemczech obcokrajowcy (nie Niemcy) po zakończeniu wojny.  Karta została wydana przez kraje sprzymierzone Europy Zachodniej m.in. dla pracujących przymusowo w Niemczech Polaków. W związku z tym, że nie posiadali oni paszportów (NOT A PASS), aby mogli wrócić do swojego kraju, wydawano im taki "dokument".

 

 

 

Rewers karty z tekstem informacyjnym  "Zachowaj tę kartę przez cały czas, aby bezpiecznie wrócić do domu. Numer rejestracyjny i twoje imię i nazwisko identyfikują Ciebie

leopold fafara (1)

 

 

Arbeitskarta Emilii Morozko, późniejszej małżonki Leopolda Fąfary, wraz ze zdjęciem 17-letniej w dniu wydania karty kobiety 

leopold fafara (1)

 

Arbeitskarte – „karta pracy” była dokumentem dwojakiego rodzaju: potwierdzała zatrudnienie robotnika zagranicznego i pełniła jednocześnie funkcję paszportu i dowodu osobistego. Konieczność posiadania imiennej karty pracy ustalało zarządzenie z 8 marca 1940. Jej wystawienie wymagało współdziałania dwóch urzędów: Urzędu Pracy i miejscowej władzy policyjnej (urzędu ds. cudzoziemców). Zatrudnienie robotnika cudzoziemskiego w Niemczech wymagało bowiem specjalnego zezwolenia. O zezwolenie takie musiał wystąpić do właściwego Urzędu Pracy pracodawca; z drugiej strony wniosek o wydanie zgody na pracę musiał złożyć w jednostce nadzoru policyjnego robotnik, ewentualnie w jego zastępstwie sam pracodawca. Policja po akceptacji wniosku kierowała go do Arbeitsamtu. W 1942 roku ze względu na zwiększenie się liczby cudzoziemskich robotników przymusowych procedurę uproszczono. Zakład pracy/pracodawca składał ogólny wniosek do Urzędu Pracy o przydział robotników. Zrezygnowano z wniosku robotnika o zezwolenie na pracę w organie policyjnym. Zajął się tym Arbeitsamt, który po przydziale robotnika do konkretnego miejsca pracy wysyłał do jednostki policyjnej formularz zezwolenia na pracę. Ta następnie po dokonaniu formalności rejestracyjnych, połączonych ze zdjęciem odcisków palców, przekazywała go pracownikowi. Dane pozyskane przez policję przy wystawianiu kart pracy pozostawały na miejscu, a wtórniki trafiały do centralnej kartoteki przymusowo zatrudnionych Polaków i Ostarbeiterów przy Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy, która funkcjonowała do końca 1943 lub początku 1944 roku, kiedy to została zniszczona przez naloty alianckie (informował o tym okólnik Reichsfűhrera SS z 5 lutego 1944 ). Robotnik był zobowiązany do noszenia Arbeitskarty przy sobie. Arbeitskarta była ważna dla określonego miejsca pracy, co ułatwiało wyłapywanie podczas policyjnych kontroli zbiegów. Wydawano ją na czas określony, a o jej przedłużenie powinien był dbać pracodawca.

 

 

Odwrotna strona  Arbeitskarty Emilii Morozko z jej danymi i datą wydania 19 sierpnia 1941 roku i terminem ważności 31 stycznia 1942 roku

leopold fafara (1)

 

Kolejna pamiątka (dowód) to fotografia wykonana w zakładzie fotograficznym w Großlangheim, z podobizną Józefa Fąfary, na odwrocie której znajduje się dedykacja dla dziewczyny. Jest to dowód na to, że faktycznie Polacy tam nieco swobody mimo przymusowej pracy mieli

leopold fafara (1)

 

 

Kolejna pamiątka, to grupowe zdjęcie wykonane w Großlangheim. Poza osobą Józefa Fąfary na razie nie mamy pewności kto jeszcze na zdjęciu się znajduje - czy jest tu także Pan Leopold Fąfara? W oknie widoczna swastyka...

leopold fafara (1)

 

 

 

 Kolejna pamiątka, to zdjęcie również wykonane w Großlangheim, w tle schody do kościoła St. Jakobus-Pfarrkirche w Großlangheim. Na fotografii Józef Fąfara na motorze z nieznaną osobą

leopold fafara (1)

 

 

W miarę pozyskiwania kolejnych informacji postaramy się uzupełniać informcję o okresie przed pojawieniem się Leopolda Fąfary i jego rodziny w Żarowie.

 

 


 

 

Leopold Fąfara

leopold fafara (1)

 

Po wojnie rodzina trafiła na tzw. Ziemie Odzyskane i osiedla się w Żarowie. Tutaj Pan Leopold Fąfara według wstępnych ustaleń pracuje m.in. w sklepie tekstylnym, prawdopodobnie też w księgarni w nieistniejącym już budynku na przeciw Poczty w Żarowie, oraz prowadzi działalość jako fotograf pod swoim adresem zamieszkania przy Placu Wolności 1 w Żarowie. Nazwa zakładu brzmi "Foto-Sport" - poniżej pieczęć z jednego ze zdjęć.

 

 

Pieczęć, którą Pan Leopold Fąfara umieszczał na odwrocie wykonanych przez siebie zdjęć z nazwą zakładu i adresem

leopold fafara (1)

 

 

Za ladą Leopold Fąfara, gdzie zdjecie zostało wykonane? Czy to fragment księgarni "Dom Książki", która mieściła sie w nieistniejącym już budynku na przeciw poczty?

leopold fafara (1)

 

 

 

Kolejne zdjęcie z Panem Leopoldem Fąfarą za ladą. Tutaj ewidentnie jest to księgarnia. Czy ktokolwiek zidentyfikuje czy tak wyglądało wnętrze księgarni "Dom Książki" w nieistniejącym już budynku na przciw poczty? 

leopold fafara (1)

 

 

 

 Leopold Fąfara w 1980 roku w wieku 62 lat

leopold fafara (1)

 

 

 

 

Leopold Fąfara podczas pracy jako fotograf  w czasie nieznanej uroczystości przy kościele w Żarowie. Fotografię wykonał Włodzimierz Huńka lub Józef Babic

leopold fafara (1)

 

 

 

 Leopold Fąfara podczas pracy jako fotograf w czasie nieznanej uroczystości przy kościele w Żarowie. Fotografię wykonał Włodzimierz Huńka lub Józef Babic

leopold fafara (1)

 

 

 

Chronologicznie wszystkie powyższe fakty są wciąż do ustalenia i będą sukcesywnie uzupełniane. Leopoled Fąfara zmarł 16 grudnia 1996 roku w Żarowie, żył 77 lat. 

 

  

 

 

 

 


Przygotował : Matthias, wsparcie Agnieszka Derek-Czekaj,

informacje o niemieckich dokumentach pochodzą z opracowania "Wybrane dokumenty represji i życia codziennego. Cechy formalne i tło historyczne" na podstawie zasobu Archiwum Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie”